|
Witam Grupowiczów.
Mam następujący problem - otóż zastanawiam się nad operacją plastyczną
nosa.
Od razu oświadczam że nie jest to wyraz jakiegoś snobizmu czy tym podobnych
rzeczy ale autentycznie mam bardzo ( obiektywnie rzecz biorąc ) nietypowy
profil który nijak ma się do mojej twarzy. Z myślą o tym zabiegu noszę
się
od dłuższego czasu (ok. 2 lata ). Jestem świadomy ( teoretycznie of coz )
fizycznego wpływu na zmianę mego wyglądu ( nos nadaje wyraz całej twarzy w
sumie ) ale co z psyche? Wiem że operacje tego kalibru poprzedzane są
rozmową z psychologiem i przeprowadzane u osob zrównoważonych psychicznie.
Czego się boje? Nie wiem jak zareagują koledzy ( chociaż gdy są kumplami
więc nie powinno być problemów :) ) znajomi, sąsiedzi czy choćby moja
80letnia babcia z głębokiej prowincji dla której współczesna technika
zatrzymała się na tv z pilotem?
Wiem że osoba poddająca się takiemu zabiegowi nie powinna myśleć w ten
sposób że taka zmiana fizys rozwiąże jej wszystkie problemy życiowe. Tu
też
jest też problem bo nie mam panny i mierzi mnie to jak widzę kolesi, którym
raczej daleko do mnie pod względem - nie chwaląc się - intelektualnym
a na
pewno emocjonalnym , z pannami. Już widzę jak piszecie że te panny to też
pewnie jakieś dresiary mentalne - w większości mielibyście rację ale znam
też wyjątki. Tak więc liczę na to że po operacji stanę się bardziej
atrakcyjniejszy....ale co jak się przeliczę???? Oczywiście nie twierdzę
że
wygląd zewnętrzny jest najważniejszy ale uważam że pewne minimum urody
posiadać należy a poza tym ładniejszym żyje się łatwiej:))
Poza tym świadomość mojej "ułomności" ogranicza mnie w
pewny sposób:
unikam kontaktu z nowymi i nieznanymi ludżmi - dla mnie podejść do
dziewczyny i zagadać : jaka dzisiaj ładna pogoda - to mur nie do
przeskoczenia. Po prostu czuję się nieatrakcyjny i każda znajomość -
szczególnie z płcią piękną podsumowuje myślą - ciekawe co sądzi o moim
nosie?? dlatego na dyskotekach nie bywam. Po prostu czuję się
nieatrakcyjny
i mam obniżoną samoocenę....
Czy ktoś z Was ma znajomych co mieli podobny problem?
Jak sądzicie co robić? Wiem że to jest bardzo osobista decyzja i to w
dodatku na całe życie....Boję się tego że zakładająć poddam się
zabiegowi,
spotkam panne, powiem jej o operacji a ona się spłoszy....ehh ja mam to
życie popieprzone
Jeśli ktoś z Grupowiczów ma linki z wrażeniami osób które poddały się
takiemu zabiegowi byłbym bardzo wdzięczny....
Proszę o pomoc i z góry dziękuję za posty z opiniami
pozdrawiam
KocurO
-
koc...@tenbit.pl
|