Dorrit w yczna.
> /.../ Nie odkuli sie tez zapewne rodzice Kocura za wczasy na internie,
> skakanie przez plot, za lezenie do gory
> brzuchem na styropianie, za dewaluacje ich latami ciezko wypracowanych
> zlotowek, rysowanie grubych kresek itp. frazesow, ktore nam tu
> Alfredzie pragniesz sprzedac. Wiec niech chociaz Kocur skorzysta.
Niczego nie pragnę sprzedawać. Świat jednak dzieli sie w naturalny sposób
na tych co myślą wyłącznie o własnym brzuchu postrzegając otoczenie jak
jedno wielkie bagno pełne krokodyli wzajemnie na siebie polujących,
i na tych, którzy mają przekonanie o nieodzowności istnienia zasad prawnych
jak też ich poprawność bez względu na aktualne zawirowania polityczne.
I mimo wszystko to nie ci pierwsi budują fundamenty ładu społecznego...
Natomiast z przykrościa stwierdzam jedynie, że Ty, dojrzały psycholog,
reprezentant zawodu blisko związanego z systemem prawnym, sama te wszystkie
zasady masz w głębokim poszanowaniu. Mogę więc śmiało przypuszczać, że
w swej pracy jestes równie ambiwalentna, skłonna do przyjmowania łapówek,
do naciagania wyników swych badań, jednym słowem do godnego reprezentowania
instytucji w jakiej sie zatrudniasz - w imię wyżej podanych przez Ciebie
przykładów.
Nadal więc gratuluję Ci społecznej odpowiedzialności ...
> I po co strugasz pierwszego naiwnego Alfredzie? Jakbys rzeczywiscie
> nie wiedzial :).
> Dorrit
Zasmucasz mnie dość krytycznie Dorrit. O ile wiem istnieją takie pytania w
WISKARD'zie
czy tez innych testach osobowości, w których stawia się delikwentowi ocenę
jego
świadomości bądź tez nieświadomości społecznej. Nie chcę już być
złośliwy i pytać
jak Ty na te pytania odpowiadasz, ale intryguje mnie jak oceniasz pod tym
kątem
ludzi trafiających z ławy sądowej w Twoje łapki. Czy wnioski jakie
wyciągasz z wyników
są zgodne z kluczami psychometrycznymi czy też stosujesz do nich własne
zasady,
które tutaj zaprezentowałaś? Bo że są to krańcowo odmienne postawy nie
muszę
dodawać.
--
serdeczności
Allfređ
~~~~~~~~~
|