Kocur napisał(a) w wiadomości: <3b7c1df...@news.vogel.pl>...
>Mam następujący problem - otóż zastanawiam się nad operacją
plastyczną
nosa.
<cut>
> Wiem że operacje tego kalibru poprzedzane są rozmową z
>psychologiem i przeprowadzane u osob zrównoważonych psychicznie.
Hm, nie wiedzialem...
>Czego się boje? Nie wiem jak zareagują koledzy ( chociaż gdy są
kumplami
>więc nie powinno być problemów :) ) znajomi, sąsiedzi czy choćby moja
>80letnia babcia z głębokiej prowincji dla której współczesna technika
>zatrzymała się na tv z pilotem?
Nie wiem dlaczego przejmujesz sie kolegami i znajomymi. Przeciez robisz to
dla siebie, dla wlasnego lepszego samopoczucia, czyz nie?
Chyba masz niska samoocene...
<cut>
>Już widzę jak piszecie że te panny to też
>pewnie jakieś dresiary mentalne - w większości mielibyście rację ale
znam
>też wyjątki.
Prosze nie obrazac dresiar :)To fajne dziewczyny, ktore ciezko pracuja
na chleb.
>Tak więc liczę na to że po operacji stanę się bardziej
>atrakcyjniejszy....ale co jak się przeliczę????
Wiec lepiej nie obiecuj sobie za wiele, bo sie mozesz sparzyc...
>Jak sądzicie co robić? Wiem że to jest bardzo osobista decyzja i to w
>dodatku na całe życie....Boję się tego że zakładająć poddam się
zabiegowi,
>spotkam panne, powiem jej o operacji a ona się spłoszy....ehh ja mam to
>życie popieprzone
Tak jak napisalem wyzej: to musi byc Twoja decyzja, jak najbardziej
przemyslana.
I nie przejmuj sie tym co powiedza znajomi, koledzy, rodzina.
Jak ja przejmowal bym sie wszystkimi negatywnymi opiniami na swoj temat,
to pewnie wyladowalbym co najmniej u psychologa, hehehh :)
PS: A jak spotkasz jakas panne, to po prostu jej nic nie mow.
Ot, nic takiego nie mialo miejsca.
Powodzenia.
Mar
==
|