hello
najgorsze w takim wypadku sa wpomnienia ;) syn ... tyle lat razem
...
zawsze mi mówiona ze na jednym razie nigdy sie nie skonczy i
mowiac
szczerze przekonalam sie o tym sama ,wiadomo ze moge sie mylic
ale moze
skoro sie zejdziecie bedzie to na chwile bo .... no akurat nie ma
nikogo
innego bo jest smutno i pusto ale nigdy juz nie
bedzie tak samo !
a skoro nie umiecie z soba rozmawiac .... przeciesz to podstawa udanego
zwiazku ....
ja bym nie ryzykowala .........za bardzo boli
oczywiscie moge sie mylic oczywiscie moze wam sie udac MOZE
Użytkownik "Grom" <j_g...@onet.pl> napisał w wiadomości
- Hide quoted text -- Show quoted text -> Witam grupowiczów
> Na poczatek może przedstawię swoją sytuacje w chwili obecnej
> Jestem od roku w separacji z żoną i wspaniałym sysnem ma już 10 lat
> Odeszła i wyprowadziła się. Zakochała się w innym z pracy. Ich
związek
trwał
> ok. 3 lata Nie układało sie od początku. Bardzo młodo się
pobraliśmy
> Ja za dużo pracowałem i nie umiałam dowartościować kobiety.
> Teraz prez ten okres roku myslę że dużo się nauczyłem ( życie mnie
nauczyło)
> Jej też się nie ułożyło bo facet się wycofał. Ma dwie dorastające
córki.
> Nigdy nie umielismy ze sobą rozmawiać.
> Moje pytanie jest czy warto spróbować jeszcze raz czy wchodzenie do tej
> samej rzeki jest możliwe.
> Pozdrawiam
> Grom