Użytkownik "Maja Krężel" <o...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości
> Byliśmy u chirurga w związku z rozciętą bródką. Przy okazji chirurg
obejrzał
> jaśkowego siusiaczka i orzekł, że napletek nieciekawie wygląda i nie
chce
się
> ściągnąć do końca. Polecił smarowanie siusiaczka (tzn. samego
czubka)
> Hydrokortizonem co wieczór, po kąpieli i delikatne odciąganie (przez
> miesiąc), a potem do kontroli. W związku z tym chciałabym się
zapytać, czy
> ktoś coś takiego stosował? Trochę mnie ten Hydrokortizon dziwi, bo
jak
byłam
> mała, to się tę maść stosowało na ... uczulenia.
> --
> Pozdrawiam
> Maja
> * Martyna 3l 10m
> * Jasiek 15m
Dokładnie tak! Nam lekarz zalecił dość szczególną procedurę, a
mianowicie:
delikatnie odciągnąć ile się da, posmarować Hydrokortizonem, ściągnąć
ile
się da, tak żeby móc uchwycić skórkę nad czubeczkiem i pomiętosić w
palcach
(z największą delikatnością) ze 30 sec (tak jakbyś chciała ulepić
rulonik z
plasteliny). Ale opis! :-)))
Po miesiącu takich zabiegów siusiak wyglądał o wiele lepiej, napletek
trochę
się odkleił i drobne pęknięcia się zagoiły, zaczerwienienia poznikały.
Powodzenia
Ania
(Marek 2 i 11/12 i Krzyś 2/12)