Jerzy Ochman wrote:
> Konrad Bagiński <bagg...@skrzynka.pl> napisał(a):
> > IMHO bzdura. U mnie nie widać różnicy, żadnej. Ani w wyglądzie,
ani
> dyndaniu :)
> Potwierdzam. (no może różnica w wadze ciała :-))), normalnie 78 kg, a
bez
> jaja 75 :-)) )
Blisko :) Tyle, że u mnie 96 zamiast 98 :)) Ale małe nie było...
> W Niemczech kasy chorych pokrywają w 100% koszt zainstalowania
> takiej "protezy". Gdy około tygodnia po operacji lekarz
poinformował mnie o
> takiej możliwości, to najpierw zdziwiłem się, czego to ludzie nie
wymyślą i
> powiedziałem, że nie chcę sztucznego jądra. Nie miałem ochoty na
kolejny
> zabieg. A teraz też nie chcę. Tak jak jest, jest dobrze.
Właśnie... Znowu leżenie przez kilka godzin bez czucia od pępka w dół,
dzwonienie
po pielęgniarkę z kaczką, ból, golenie i odrastanie, przerwa w seksie na
cztery
dni...
> > Lewe konkretnie. Termin ucięli jest nietrafiony - wyciągają przez
dziurę w
> > podbrzuszu, blizna jak po przepuklinie.
> U mnie też było lewe. W sumie taka rutynowa operacja. Pamiętam, że
już
> tydzień po operacji wracałem z kliniki do domu własnym samochodem
(jako
> kierowca).
No co Ty? Ja jednego dnia wylądowałem na stole (w południe), dobę później
byłem w
domu, dwie doby później jeździłem samochodem i chodziłem na spacery i po
sklepach. Po tygodniu usunięto mi szwy. Po krzyku. Dwa tygodnie później
odrosły
mi kudełki i już nie szarpały i nie drażniły. A 73 godziny po wypisie ze
szpitala
powróciłem do aktywnego życia seksualnego :D
> Gorsza była następna operacja, gdy wycinano mi wszystkie węzły
> chłonne z jamy brzusznej. To już było porządne cięcie (tak na 30
cm).
> Ale w sumie wszystko dobrze się skończyło.
O, tego nie miałem... Współczuję bardzo.
> Mam pytanie. Czy długo musiałeś czekać na operację od momentu, gdy
> zauważyłeś, że z Twoim jądrem coś nie tak? Ja wylądowałem na
stole
> operacyjnym następnego dnia po wizycie u urologa.
Ja nie... W sumie trochę to trwało, nie miałem kasy ani ubezpieczenia. Jedno
USG,
drugie, podejrzenie wodniaka, pierwsza informacja porażająca mój system
nerwowy... Prawie 2 miesiące... Jak już miałem pełną diagnozę i
wyniki badań to
kilka dni później (tydzień czy dwa) poszedłem pod nóż. Operacja poniżej
godziny.
> Jurek (jednojajeczny)
Pozdrawiam serdecznie
--
Konrad Bagiński, też jednojajeczny :)
http://kbaginski.republika.pl