Leszek Serdyński <lesze...@poczta.onet.pl> rzecze tak w
> Nie dziwię się więc atakom wegetarian na dietę optymalną. Czego się
> nie robi pod wpływem narkotyków (opiatów), zwłaszcza jak ktoś mówi,
że
> można ich nie używać?
No proszę... Jak dobrze jadam znikome ilości cukru...
Przypuszczam, że jakbym słodziła herbatę to odnalazłabym Leszka w
Elplonku
i przemodelowała mu fizis.
> P.S. Myślę, że wszyscy wiedzą, że skrobia nawet z marchewki, to też
> cukier.
Aha - a co jadly te nieagresywne szczury, ktore pily nieslodzona wode?
Smalec z golonka? Przypadkiem nie marchewkę i ziarno?
pyt.2 - jak wytlumaczysz bezprecedensowe brednie sw. Jana od Optykalipsy, w
ktorych zarzuca wegetarianom, ze mają umysły niewolników, są głupi i
nieruchawi, i stanowią rasę podludzi?
Pewnie w dzieciństwie za dużo marchewki...
--
| s i w a @ v e g e . p l |
|
http://franolan.one.pl/siwa |
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/