<komunis...@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał(a):
> Zatroskana dewotka, przechodząc wraz z działaczką rady parafialnej
obok
ruiny
> zamieszkałej przez biedaka przymierającego głodem, pyta:
> - a jak tą sprawę macie zamiar rozwiązać?
> - e! to się samo rozwiąże!!!
> Zapomniała tylko dodać, a może pomyślała a nie chciała głośno
mówić: jak
Bóg
> pozwoli :--)))
Szanowny Kolego !
Ale się uśmiałem !!!!!! :-(
Twoja ksywka "komunista" jednoznacznie wskazuje na to, że Pana Boga
masz
w głębokim poważaniu. Jednak dziwię się, że używasz tak odrażającego
nicka.
Może nie zdajesz sobie sprawy z tego, czym był komunizm ?
W zasadzie, gdybyś zmienił ksywkę na np. "hitlerowiec" albo
"satanista",
to pod względem "ciężaru zła i ohydy" nie byłoby wielkiej
różnicy.
pozdr.
sys29
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/